Dla wielu osób listopad to miesiąc ładowania baterii, picia rozgrzewającej herbaty, nadrabiania zaległości filmowych i serialowych, czytania książek oraz snucia planów wakacyjnych. A może warto zrobić to wszystko w jakimś oryginalnym miejscu? Ja zdecydowałam się na taką opcję – i nie żałuję! Tym razem wybór padł na domki UKOI pod Warszawą. Jak było? Zapraszam do przeczytania mojej relacji!
Czym są domki UKOI?
UKOI to niezwykle oryginalny koncept – nowoczesne domki w stylu tiny house, położone w środku lasu. Budząc się rano, zobaczysz drzewa, a może nawet uda Ci się dostrzec jakieś małe zwierzę. W takie widoki można wpatrywać się bez końca. Domki łączą minimalistyczny design, hotelowy komfort i bliskość natury. Jeśli szukasz miejsca na odpoczynek od telefonu lub chcesz popracować z dala od wszelkich dźwięków, to miejsce jest dla Ciebie!

Czekają na Ciebie dwie lokalizacje i kilka różnych domków do wyboru!
UKOI posiada dwie lokalizacje. Pierwsza z nich to Lucimia, położona w pobliżu Kazimierza Dolnego i Janowca nad Wisłą. Na gości czekają tam dwa domki – jeden z możliwością oglądania filmów na projektorze, a drugi usytuowany tuż przy winoroślach, wśród malowniczych pól Lucimii.
Ja zdecydowałam się na wyjazd do miejsca koło Wyszkowa, godzinę drogi od Warszawy. Do wyboru są trzy domki, a wszystkie ich zdjęcia znajdują się poniżej. 😊
- Mikrokino – mały domek z wielkim ekranem i autorską selekcją filmów.
- Mikrohotel – podniebne okno do patrzenia w dal oraz możliwość przyjazdu z małym psem.
- Mikrozen – leśny taras do praktyki jogi i kojące wnętrze, idealne do medytacji.
Który wybierasz? 😊






